Rozwód to jedno z najtrudniejszych i najbardziej traumatycznych przeżyć, z jakimi przychodzi się nam mierzyć w dorosłym życiu. Jest to sytuacja bardzo trudna emocjonalnie, a jednocześnie wymagająca od nas chłodnej analizy i przemyślanego działania. Wielu z nas zwraca się wtedy o pomoc do adwokata lub radcy prawnego myśląc, że to jedyne rozwiązanie. Czy słusznie? – na pewno najczęściej wybierane, bo z założenia są to osoby mające odpowiednią wiedzę, by sprawnie i możliwie bezboleśnie przeprowadzić nas przez ten trudny życiowy zakręt. A jednak jest jeszcze inna możliwość i to bardzo sensowna, o której mało kto wie, a jest to zlecenie swojego rozwodu prawnikowi prowadzącemu biuro doradztwa prawnego, ale o tym dokładnie opowiem poniżej. Na razie skupmy się na zawodzie adwokata i radcy prawnego, bo są to zawody jak każde inne, dlatego warto wiedzieć o kilku istotnych kwestiach, o których środowisko adwokacko-radcowskie niekoniecznie chce głośno mówić.
Nie każdy zostanie baletnicą – jak wybrać idealnego prawnika?
Jako ludzie mamy różne talenty, uzdolnienia. Nie każdy, kto umie tańczyć, zostanie baletnicą. Nie każdy, kto ukończy na studiach kierunek „Prawo”, będzie świetny w swoim fachu, pomimo wiedzy, którą posiada. Może się zatem zdarzyć, że trafimy do adwokata czy radcy prawnego, który mówiąc wprost, nie jest mistrzem w swej profesji. A tak niestety często bywa, że ta sama osoba jednego dnia doradza w sprawie rozwodu, drugiego dnia w kwestiach prawa podatkowego, a jeszcze innego dnia w sprawach restrukturyzacyjnych czy fuzji przedsiębiorstw, a gdzie jeszcze w tym wszystkim miejsce na prawo karne! Posiadanie praktycznej biegłości z tak ogromnego obszaru wiedzy jest po prostu niemożliwe. Twierdzenie, że jest się w stanie znać na wszystkim, jest zwyczajnie niezgodne z prawdą. Jest nawet książka, napisana przez adwokata, traktująca szerzej powyższą tematykę, o dość wyrazistej nazwie: „Jeżeli chodzi o prawo, to mogę doczytać”. Dlatego przez ostatecznym zleceniem swojej sprawy warto zrobić rozeznanie – porozmawiać z kilkoma adwokatami, radcami prawnymi lub prawnikami, sprawdzić, w jakiej dziedzinie prawa się specjalizują i czy mają dla nas czas. Bardzo ważne jest, aby już na samym początku ustalić czytelne i jasne reguły współpracy przy przyszłej, powierzonej sprawie. Jeśli są z tym kłopoty – warto zwrócić się do kogoś innego, jest to, bowiem sygnał, że w tej danej kancelarii nasza sprawa może nie być obsłużona z uwagą, na jakiej nam zależy.
Sędzia to też człowiek – strach ma wielkie oczy.
Zarówno osoba, której powierzymy prowadzenie sprawy rozwodowej, jak i sędzia orzekający podczas naszej rozprawy, oprócz reprezentowania swojej profesji, są również ludźmi. W przypadku adwokata czy radcy prawnego wybierajmy taką osobę, która jest zaangażowana i empatyczna, a nie znudzona i wypalona przez zawodową rutynę. To podnosi szanse na zakończenie sprawy rozwodowej zgodnie z naszymi oczekiwaniami – zresztą, każdej innej też.
W przypadku sędziego wyboru nie mamy, ale dobrze jest patrzeć na sąd jak na człowieka, a nie wielką machinę instytucjonalną, która działa w sposób zautomatyzowany i bez refleksyjny. Wiedz, że sędzia widział już niejedną sprawę rozwodową, więc kiedy zadaje Ci pytania, na okoliczność konkretnych faktów dotyczących Twojego rozwodu, to mów bez wahania, ale skup się na istotnych dla sprawy kwestiach. Pamiętaj, dobry mecenas przygotuje Cię do tego. Omówi z Tobą kwestie związane z przebiegiem rozprawy, informując choćby, jakiego zestawu pytań można spodziewać się od sądu lub jak wygląda procedura przesłuchania świadków i kiedy to następuje. Jednak ważne jest, abyśmy sami swoim zachowaniem ułatwili sądowi rzetelną ocenę sytuacji i udzielali precyzyjnych odpowiedzi, nie marnując niepotrzebnie tym samym czasu sędziego.
Czy na sali sądowej muszę mieć adwokata?
Oto jedna z istotnych kwestii, o których niewiele się mówi. Na sali sądowej podczas rozprawy rozwodowej możesz, ale nie musisz mieć adwokata lub radcy prawnego. To jest możliwość, a nie konieczność. Skąd, zatem ich obecność na rozprawie? Jest to tak zwane zastępstwo procesowe. Zwyczajowo jest ono oferowana przez adwokatów i radców prawnych, a wiąże się z tym, że nie musisz stawiać się osobiście na rozprawę, bo pełnomocnik jest Twoimi „ustami”. Wyjątkiem jest posiedzenie, podczas którego Sąd dopuszcza dowód z Twojego przesłuchania – tutaj mecenas nie może Ciebie zastąpić, bo to przesłuchanie jest obligatoryjne, o ile jesteś stroną powodową. Nie dziwi zatem fakt, że bycie reprezentowanym w sądzie przez adwokata lub radcę prawnego wiąże się z poniesieniem znacznych kosztów finansowych, wynikających z kompleksowego prowadzenia Twojej sprawy.
Jest jeszcze inna opcja, o której wspomniałem na samym początku, a o której nie każdy wie. Możesz skorzystać z usługi prawnika prowadzącego biuro doradztwa prawnego, który przygotuje dla Ciebie pozew rozwodowy, dopilnuje terminów i będzie przygotowywał na bieżąco wszystkie potrzebne dokumenty konieczne na dalszym etapie sprawy. Przygotuje Cię również do odbycia rozprawy rozwodowej, szczególnie w zakresie możliwych pytań, które padną ze strony sądu lub strony przeciwnej, ale nie będzie Cię podczas niej reprezentował fizycznie w sądzie. W takiej formule prawnik zazwyczaj odsłuchuje po rozprawie nagrania z jej przebiegu i ewentualnie wnosi zastrzeżenia do protokołu, samemu nie będąc obecnym podczas posiedzenia, choć prawo nie zabrania jego obecności na sali rozpraw. Tym samym taka usługa będzie znacznie tańsza. W przeciwieństwie do mecenasa, który za każde swoje wstawiennictwo na rozprawę po prostu Ciebie „skasuje”. Warto o tym wiedzieć, bo ma to istotny wpływ na całość kosztów, które będziesz ponosić w związku z rozwodem.
Rozwód to głównie pisma.
Żeby rozpocząć sprawę rozwodową należy najpierw złożyć pozew, od niego wszystko się zaczyna. Większość procesu rozwodowego odbywa się właśnie poprzez przygotowywanie kolejnych pism – tj. odpowiedzi na pozew, wniosków dowodowych oraz ewentualnych zażaleń na postanowienia sądu lub rozpoczynającą sprawę w instancji wyższej apelację. Dlaczego warto o tym wiedzieć? Ponieważ może mieć to wpływ na wzrost kosztów, które poniesiesz. Warto upewnić się, czy mecenas prowadzący Twoją sprawę będzie każde kolejne pismo przygotowywał w ramach ceny, na którą się umówiliście, czy raczej będą to dodatkowo płatne usługi. Warto też wiedzieć, czy kwota honorarium zawiera jedynie reprezentację przed Sądem Okręgowym (rozwód należy do właściwości sądów okręgowych i tam składa się pozew), czy też możliwą reprezentację przed Sądem Apelacyjnym, a przeniesie się sprawa do tego sądu z chwilą złożenia apelacji. To ważne, bo wiele kancelarii rozdziela te kwoty. Jeśli o to nie zapytamy na samym początku, to w późniejszym czasie możemy być mocno zaskoczeni, a suma kosztów dodatkowych zrównać się z kwotą początkowego honorarium. Często stosowaną praktyką jest również uzależnienie dodatkowego wynagrodzenia końcowego od konkretnych wyników, najczęściej od kwoty odzyskanych pieniędzy, ale to dobrze, sytuacja ta sprawi, że Twój mecenas będzie bardziej się starał. Mając powyższą wiedzę, łatwiej będzie nam podjąć decyzję, czy chcemy skorzystać z usług kancelarii adwokackiej lub radcowskiej. Możemy, ale nie musimy z niej skorzystać, to zależy jedynie od nas samych. Prowadzenie sprawy rozwodowej bez reprezentacji procesowej, ale w oparciu o pomoc prawnika prowadzącego biuro doradztwa prawnego jest znacznie tańsze, jednak niektórzy z nas mogą i wolą ponieść wyższe kwoty honorarium za możliwość powierzenia swojej reprezentacji w sądzie. Najważniejsze, aby przed podjęciem decyzji być w pełni tego świadomym.
Dobry pozew to sztuka, nie każdy ją potrafi.
Nie każdy pisze dobre pozwy – powiedzmy sobie to szczerze. Pozew może być napisany przeciętnie, nie wspominając o sytuacji, kiedy jest napisany po prostu źle – a to nierzadka praktyka. Co to oznacza? Otóż źle napisany pozew, niechlujnie przygotowany, bez odpowiedniej zawartości merytorycznej, może zaważyć na wyniku Twojej sprawy rozwodowej – oczywiście na niekorzyść. W końcu to podstawowy dokument, choć nie ostatni, na którym będzie opierał się cały proces. Tak samo ważne są inne pisma, choćby wnioski dowodowe zgłaszane w toku sprawy, odpowiedzi na pisma strony przeciwnej czy zażalenia na nieprzychylne postanowienia sądu w zakresie zabezpieczenia zgłaszanych roszczeń. Dlatego też warto mieć pewność, że pozew lub inne pisma przygotował dla nas osobiście mecenas, którego do tego celu zatrudniliśmy, a nie np. aplikant z kancelarii. Jasne jest, że aplikanci również gdzieś muszą zdobywać doświadczenie, ale nie każdy z nas będzie chciał, aby odbywało się to na jego sprawie. Podobnie może się wydarzyć przy korzystaniu z zastępstwa procesowego – zamiast adwokata czy radcy prawnego, za którego reprezentację płacimy, może się stawić na rozprawie aplikant. Nie budzi to wątpliwości, dopóki sprawa idzie zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Inaczej się ma sytuacja, kiedy przegrywamy – wtedy zazwyczaj pojawia się wątpliwość, czy wpływ na to nie miało przypadkiem zbyt małe doświadczenie aplikanta, który dopiero uczy się profesji. Kluczowa tu jest klarowna i szczera rozmowa z naszym przyszłym pełnomocnikiem o tym, jak chcemy by była nam świadczona usługa, za którą będziemy płacić niemałe kwoty.
Rozwód nie zawsze znaczy to samo – co składa się na koszt rozwodu?
Rozwód kosztuje, to każdy wie, ale ile? Na to pytanie jednak jednoznacznie odpowiedzieć nie można. Zatem jak to wygląda w praktyce i czy zawsze jest tak samo? Aby zrozumieć istotę kosztów, należy zastanowić się, czy każda sprawa rozwodowa jest taka sama. Niestety nie. Na wokandę może trafić sprawa o mniejszej komplikacji, na przykład rozwód za porozumieniem stron bezdzietnych małżonków. Taka sprawa z dużym prawdopodobieństwem zakończy się na jednym posiedzeniu sądu. Jednak są sprawy zawiłe, w których nie tylko wykazywana jest wina jednego z małżonków za rozpad pożycia małżeńskiego, ale w sprawie tej, dodatkowo może dojść do ustanowienia alimentacji na rzecz jednego z nich. A jeśli rozwodzące się małżeństwo posiada małoletnie potomstwo, to sąd zobligowany jest do ustanowienia alimentów na ich rzecz, jak również rozstrzygnie w zakresie władzy rodzicielskiej oraz ureguluje kontakty z nimi. Jak zatem wynika z powyższego i czego nie trudno się domyślić na cenę rozwodu wpływ ma stopień skomplikowania sprawy, znaczenie tej sprawy dla klienta oraz długość jej trwania (są sprawy, które ciągną się przez kilka lat). Im pełnomocnik ma większą wiedzę i doświadczenie w danej dziedzinie oraz renomę „na mieście”, tym kwota reprezentacji jest wyższa. Przepisy prawa w pewien sposób normalizują kwoty honorarium, jakie może otrzymać adwokat lub radca prawny za prowadzenie naszej sprawy rozwodowej, jednak przepisy te nie narzucają konkretnych stawek. Wynagrodzenie powinno być w taki sposób określone, aby uwzględniało między innymi: konieczny nakład pracy nad sprawą, zawiłość sprawy, miejsce prowadzenie sprawy, a nawet jej nietypowy charakter szczególnie narzucany przez klienta oraz skalę odpowiedzialności wiążącej się z prowadzeniem sprawy czy utraty innych zleceń na czas jej prowadzenia.
To jednak niejedyne czynniki kształtujące cenę. Są nimi jeszcze dwa inne. Tzw. wartość przedmiotu sporu (WPS), występuje o ile do powództwa rozwodowego dołączone są roszczenia wynikające z praw majątkowych, choćby takie jak: alimenty na małżonka lub na dziecko/dzieci, regres powstający przy porzuceniu rodziny lub niekiedy i roszczenia wynikające z podziału wspólności majątkowej małżeńskiej. Należy pamiętać, im wyższa wartość przedmiotu sporu, tym wyższa kwota honorarium, jaką zapłacimy. Drugim są koszty zastępstwa procesowego, które przysługują nam od strony przegrywającej sprawę, o ile sprawę naszą prowadził adwokat lub radca prawny. Koszty te przyznaje sąd, określając je w oparciu o dwa osobne rozporządzenia, odpowiednio:
- dla adwokata, to rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. wraz z późniejszymi zmianami,
- dla radcy prawnego, to rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z dnia 22 października 2015 r. wraz z
późniejszymi zmianami.
Należy jednak pamiętać. Koszty zastępstwa procesowego to nie honorarium, jakie zapłacimy adwokatowi lub radcy prawnemu za reprezentowanie nas podczas sprawy rozwodowej. To jedynie pewna część tych kosztów. Jest to o tyle ważne, że w świadomości niektórych osób może tkwić przeświadczenie, iż kwotę poniesionego honorarium odzyska się w całości w przypadku wygrania sprawy rozwodowej. Niestety tak nie jest. Aby lepiej zrozumieć powyższe, posłużę się prostym przykładem. Zlecamy adwokatowi naszą sprawę rozwodową. Nie mamy dzieci, nie zachodzi potrzeba podziału majątku. Jednak chcemy, aby wyłączną winę za rozpad pożycia małżeńskiego ponosił drugi małżonek, co w rozstrzygnięciu końcowym otrzymujemy. Honorarium adwokata za reprezentację, które opłaciliśmy, wyniosło 5000 zł. Zgodnie z przytoczonym powyżej rozporządzeniem, stawka minimalna kosztów zastępstwa procesowego za rozwód wyniesie 720 zł. I to właśnie ta kwota zostanie mam przyznana przez sąd. Oznacza to, że z zapłaconej kwoty honorarium odzyskamy jedynie 720 zł, ale jeśli sąd zwolnił drugiego małżonka z poniesienia kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, to powyższa kwota 720 zł nie będzie nam przysługiwać.
Patrząc na koszty procesu nie możemy też zapomnieć o kwocie 17 zł opłaty skarbowej. Co prawda nie jest to kwota wysoka ani wchodząca w skład wynagrodzenia adwokata lub radcy prawnego, jednak formalnie wymagana przez sąd przy ustanawianiu pełnomocnictwa procesowego. Innym kosztem wymaganym przez sąd jest kwota opłaty za złożenie pozwu rozwodowego, która wynosi 600 zł. A jeśli pozew zawiera wniosek o podział majątku, to kwotę tą należy powiększyć o 1000 zł lub 300 zł, jeżeli strony są zgodne co do sposobu podziału. W zależności od charakteru danej sprawy, strony mogą również ponosić koszty związane ze stawiennictwem świadków, ewentualnych biegłych czy opinii Opiniodawczego Zespołu Specjalistów Sądowych.
Podział majątku przy rozwodzie, dlaczego to takie ważne?
Na koszt rozwodu wpływ ma jeszcze jeden czynnik, o którym nie zawsze się mówi wprost, a jest nim podział wspólności majątkowej małżeńskiej. Sąd w trakcie rozprawy rozwodowej podzieli majątek wspólny małżonków, o ile z wnioskiem o dokonanie tego podziału wystąpi choćby jeden z małżonków, a samo przeprowadzenie tego podziału nie spowoduje nadmiernej zwłoki w postępowaniu. Należy jednak pamiętać, że takie orzeczenie nie jest obligatoryjnym elementem wyroku rozwodowego, a Sąd może odesłać strony na drogę osobnego postępowania, o podział majątku, które przeprowadzone zostanie w Sądzie Rejonowym. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ zainicjowanie nowego postępowania sądowego rodzi kolejne koszty, w tym ponownego zastępstwa procesowego związanego z kolejnym wyborem adwokata lub radcy prawnego, a to sumarycznie wpływa na łączny koszt rozwodu.
Co zatem najlepiej zrobić? Podział majątku jest możliwy jeszcze przed sprawą o rozwód, za sprawą umowy zawartej pomiędzy rozwodzącymi się małżonkami, a jeśli dzielona jest nieruchomość, w drodze umowy zawartej przed notariuszem. Wpłynie to nie tylko na pomniejszenie kosztów procesu rozwodowego, ale i zaoszczędzi Ci czas. Sąd na zgodne porozumienie małżonków zawarte w Akcie Notarialnym podzieli majątek z tzw. „marszu”.
Koszty procesu w pigułce:
1. Koszty reprezentacji w sądzie (o ile się na nią zdecydujesz) i inne, związane z usługą prawną:
reprezentacja procesowa podczas rozprawy to koszt, który adwokaci/radcy prawni ustalają indywidualnie, to od Ciebie zależy czy z tej opcji skorzystasz, nie jest to obowiązkowe, ale masz taką możliwość,
należy również uiścić opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł,
wyjazd adwokata na rozprawę to każdorazowo dodatkowy koszt ok. 200 zł,
adwokat/radca prawny, mogą naliczać dodatkową opłatę, za każde napisane w ramach sprawy rozwodowej pismo, warto uszczegółowić, co dokładnie dostajesz w ramach usług.
konsultacja telefoniczna, choćby kilkuminutowa, może być objęta dodatkową opłatą, warto to ustalić przed zleceniem reprezentacji, bo komfort zadawania pytań jest ważny, a jeśli będzie znacząco podnosić koszty, możesz mieć obiekcje, by z tej możliwości skorzystać.
2. Koszty otwarcia procesu (sądowe opłaty początkowe):
złożenie pozwu rozwodowego to kwota 600 zł,
złożenie wniosku o podział majątku to kwota: 1000 zł lub 300 zł (kiedy doszliście z małżonkiem do porozumienia).
3. Koszty samego procesu:
strona wygrywająca sprawę rozwodową może mieć zwrócone koszty zastępstwa procesowego oraz kwotę opłaty sądowej od złożonego pozwu, a ich zapłatę przenosi się na drugiego uczestnika sporu.
jeśli zdecydowaliście się na powierzenie prowadzenia sprawy rozwodowej mecenasowi i ustaliliście, że kwota honorarium będzie wynosić 5 000 zł, to w przypadku waszej wygranej sąd przyzna Wam 720 zł, zatem przyznana kwota nie pokrywa kwoty całego honorarium, innymi słowy – przyznanie przez sąd kosztów zastępstwa procesowego to nie, to samo, co koszt honorarium mecenasa,
sąd może również zwolnić stronę przegrywającąproces z ponoszenia opłat związanych z kosztami zastępstwa procesowego oraz z opłaty sądowej i pozostałych kosztów sądowych,
w sytuacji, kiedy została zawarta ugoda – wszystkie koszty sądowe dzielicie po połowie,
sąd może uznać w niektórych przypadkach, że konieczne jest powołanie biegłych w sprawie, to podniesienie koszty procesu,
musisz wiedzieć, że podział majątku wspólnego jest osobną sprawą. Dla Ciebie oznacza to nic innego, jak drugą sprawę sądową i kolejne koszty. Twój mecenas powinien Ci o tym powiedzieć, bo to oznacza, że po raz drugi poniesiesz koszt honorarium dla niego, a także kolejne koszty sądowe. Zaangażowany mecenas powie Ci, że masz możliwość podzielenia majątku w sposób notarialny (czyli bez kolejnej sprawy sądowej), jeśli dojdziesz w tej kwestii do porozumienia z małżonkiem, w czym pełnomocnik może Ci pomóc. Te koszty będą zdecydowanie niższe niż w przypadku sądowego podziału majątku. Co więcej, dobry adwokat/radca prawny powinien Ci nakreślić, jak może wyglądać taki sądowy podział – tj. nie zawsze będzie on taki, jakiego byś oczekiwał, tj. sąd może uznać, że podział nie będzie równy i większą część zasądzić na rzecz byłego małżonka.
Symulacja kosztów procesu.
1. Tabela*: zawiera symulowane koszty rozwodu dla strony powodowej z orzekaniem o winie całkowitej jednego z małżonków, z przyznaniem alimentów na dwójkę małoletnich dzieci po 800 zł na każde z nich (łącznie 1600 zł), podziałem władzy rodzicielskiej oraz uregulowaniem kontaktów z małoletnimi dziećmi. Bez podziału wspólności majątkowej małżeńskiej, ale z apelacją i z założeniem, że odbyły się trzy płatne konsultacje telefoniczne oraz trzy posiedzenia sądu.
2. Tabela*: zawiera symulowane koszty rozwodu dla strony powodowej z orzekaniem o winie całkowitej jednego z małżonków, z przyznaniem alimentów na dwójkę małoletnich dzieci po 800 zł na każde z nich (łącznie 1600 zł), podziałem władzy rodzicielskiej, uregulowaniem kontaktów z małoletnimi dziećmi oraz zgodnym podziałem wspólności majątkowej małżeńskiej w odrębnym postępowaniu, o łącznej wartości majątku, wynoszącej 500 tyś zł, bez apelacji i z założeniem, że odbyło się pięć płatnych konsultacji telefonicznych oraz łącznie pięć posiedzeń sądu (3 x Okręgowy, 2 x Rejonowy).
*Symulacja nie zawiera opłaty skarbowej, pozostałych kosztów sądowych oraz podatku.
Jesteś w podobnej sytuacji, masz pytania lub chcesz dowiedzieć się więcej?
Zapraszam do kontaktu:
tel.: (+48) 880-339-627
e-mail: poradyprawne.pomoc@gmail.com
"Pomagam znaleźć rozwiązanie tam,
gdzie inni widzą problem
- rzetelnie i po ludzku"
Copyright © 2020 Porady Prawne
e-mail:
poradyprawne.pomoc@gmail.com
Godziny pracy:
Poniedziałek - Piątek
od 9:00 do 17:00